DVD z ćwiczeniami dla kobiet w ciąży – moje recenzje cz. 2

dyskusja 2 komentarze

Jako druga do przetestowania poszła płyta Fit Mom Ania Dziedzic “Aktywna w ciąży”. Na płycie znajdziesz 45 minutowy trening na macie i bonusowy 5-minutowy trening z piłką. Trening na macie jest tak rozplanowany, że angażowane jest całe ciało – nogi, pośladki, grzbiet, brzuch, ramiona.

Intensywny trening dla ambitnych

Pierwsze co rzuca się w oczy, to że trening jest dość intensywny. Ania zresztą zdążyła już do tego przyzwyczaić na swoim profilu na Facebook’u – na jej treningach dziewczyny zawsze wylewają hektolitry potu.
W przypadku treningu ciążowego niekoniecznie chodzi jednak o to, żeby się zmęczyć, mam więc wrażenie, że czasami proponowane ćwiczenia mogą być zbyt intensywne. Zwłaszcza dla dziewczyn, które wcześniej nie były bardzo aktywne. Zresztą ćwicząca z Anią Maja Bohosiewicz też kilka razy podkreśla, że jest ciężko i czuje zmęczenie, a Maja przed ciążą była osobą dość aktywną. Pod koniec nagrania Maja zauważa, że na pierwszy rzut oka ćwiczenia wydają się proste, ale dają wycisk. I znowu, wycisk, to nie jest chyba pierwsze słowo, które powinno przychodzić do głowy podczas treningu w ciąży. Tym bardziej, że nie jest powiedziane dla którego trymestru przeznaczone są ćwiczenia, czyli należy zakładać, że dla każdego. Z drugiej strony wytrenowane i aktywne dziewczyny będą zadowolone – mięśnie na pewno popracują.

Różnorodność i fajna energia

Jeżeli chodzi o same ćwiczenia, to w zdecydowanej większości są dobrze dobrane i bezpieczne. Mam tylko zastrzeżenia do ćwiczenia polegającego na unoszeniu kolan z podłogi w klęku podpartym. Sama robiłam je kiedyś na zajęciach dla kobiet w ciąży, ale zauważyłam, że nie zawsze są one w stanie dobrze sobie z nim poradzić. Jest to wymagające ćwiczenie, przy którym potrzebna jest świadoma praca mięśniem poprzecznym brzucha, co w ciąży nie zawsze jest łatwe. Ja podczas treningu pominęłam to ćwiczenie, bo mój brzuch zaczął się dziwnie zachowywać i przybierać niepokojący kształt.
Bardzo podobała mi się rozgrzewka – niesztampowa, z ciekawymi ćwiczeniami i elementami treningu powięzi. Cały trening jest przeprowadzony w dobrym tempie, z fajną energią, bardzo płynnie. Po poszczególnych zestawach ćwiczeń, Ania proponuje 30-sekundową przerwę na uspokojenie oddechu.

Ważne detale

Ogromny plus za zwracanie uwagi na prawidłową pozycję i technikę. Ania przez cały czas prowadzenia treningu przypomina o tym, poprawia, zwraca uwagę na brzuch, ułożenie barków, łopatek, pleców – to zdecydowanie ułatwia samodzielną pracę w domu.
W treningu nie ma ćwiczeń oddechowych jako takich, ale Ania dobrze prowadzi oddech podczas ćwiczeń – mówi kiedy robić wdech, a kiedy wydech. To jest bardzo ważne, zwłaszcza w treningu prenatalnym, a często pomijane. Tutaj Ania wyróżnia się na plus.

To nieszczęsne dno miednicy

No i parę słów o moim ukochanym dnie miednicy 😃 Ania Dziedzic, w przeciwieństwie do Ani Lewandowskiej, wprowadza do treningu parę ćwiczeń na dno miednicy. Brakuje mi jednak informacji o tym jak prawidłowo napinać mięśnie. Sama instrukcja „napnij dno miednicy” jest niestety zazwyczaj zbyt ogólna i mało zrozumiała. Ania łączy ćwiczenia dna miednicy z ruchem całego ciała, co jest ciekawym rozwiązaniem, ale raczej dla zaawansowanych kobiet, które potrafią już świadomie pracować mdm. No i zdecydowanie za mało jest informacji o rozluźnianiu dna miednicy, a w ciąży jest to sprawa kluczowa, więc to spore niedopatrzenie. Ale dobrze, że temat został poruszony, może będzie to dla kogoś impulsem do samodzielnych poszukiwań i pogłębienia wiedzy w temacie.

Dla kogo ta płyta?

Komu plecam tę płytę? Na pewno dziewczynom, które wcześniej ćwiczyły z Anią Dziedzic, lubią jej styl i tempo. Na pewno też dziewczynom wytrenowanym, szukającym trochę intensywniejszych treningów, nadal jednak bezpiecznych dla nich i rozwijającego się w brzuchu dziecka. Wydaje mi się, że trening najlepiej sprawdzi się dla kobiet w drugim trymestrze, ewentualnie w pierwszym, ale pod warunkiem, że wcześniej były aktywne. W trzecim trymestrze może być już zbyt intensywny.

I jeszcze jedna uwaga. Gościem specjalnym na płycie jest aktorka Maja Bohosiewicz. Jak mniemam miało to przyczynić się do większej popularności płyty, a co za tym idzie, lepszej sprzedaży. Mnie osobiście jednak obecność aktorki raczej irytuje niż zachęca do ćwiczeń, ale znowu, takie moje prywatne zboczenie, i pewnie dla wielu osób będzie to duża zaleta płyty.

Ćwiczyłyście z płytą Ani? Bardzo jestem ciekawa waszych opinii.

Jeżeli chciałbyś poznać i wypróbować na sobie moją koncepcję treningu w ciąży zapisz się na listę zaintersowanych kursem „Trenuj mądrze w ciąży” – już niedługo startujemy 🙂

Pozostałe recenzje:

Płyta Anny Lewandowskiej

  • Kinga Politowicz

    Cześć. Od mniej więcej połowy mojej drugiej ciąży zaczęłam ćwiczyć z Anią Dziedzic, właśnie ten trening. Wcześniej chodziłam na zajęcia fitnessowe do klubu. Trening robiłam co drugi, trzeci dzień. Rzeczywiście jest dość intensywny, głównie jeśli chodzi o tempo. Mi ono jednak nie przeszkadzało. W podobnym tempie prowadzi się zajęcia dla ciężarnych w niektórych fitness klubach. Trening z Anią robiłam do 40 tygodnia (od 37tyg. raz w tyg.). Pod koniec ciąży trafiłam na profil Kasi Wawrzyckiej i skupiłam się bardzo na mięśniach dna miednicy. Być może dzięki całej tej aktywności mój poród trwał łącznie tylko 5 godzin, obeszło się bez nacięcia krocza. Teraz, 2,5 mca po porodzie wróciłam do intensywniejszych treningów, dzięki którym nie mam dolegliwości bólowych związanych z np. noszeniem malucha. Polecam wszystkim trening na płaski brzuch po porodzie Kasi.

    • Jesteś kolejnym dowodem na to, że aktywność w ciąży przekłada się nie tylko na lżejszy poród, ale też na szybszy poród do formy po nim 🙂