Kim jest doula – wywiad

dyskusja Brak komentarzy

Coraz więcej mówi się ostatnio o naturalnych porodach. O tym jak wesprzeć kobietę w czasie porodu, jak pomóc jej odnaleźć w sobie siłę do wykonania tego niezwykłego zadania rozmawiam dzisiaj z Asią Kozakiewicz – doulą. Wiele kobiet nie wie kim jest doula i jakiego typu pomoc oferuje kobietom. A, moim zdaniem, doula jest brakującym ogniwem w opiece okołoporodowej. Personel medyczny zajmuje się kobietą w trakcie porodu i bezpośrednio po nim, przy czym położne i lekarze skupiają się głównie na aspektach medycznych. Jest to w pełni zrozumiałe, ale każda kobieta, która ma za sobą doświadczenie porodu wie, że wsparcie emocjonalne jest co najmniej tak samo ważne. I to nie tylko w czasie porodu, ale również przed nim i po nim. Takie wsparcie zapewnia między innymi doula. Zreszta, niech opowie o tym sama. Zapraszam.

 

Kasia, Trening dla mam: Kim jest doula? Jaką pełni rolę w czasie porodu?

Asia, Kim jest doula: Dla mnie doula to brakujące ogniowo w opiece okołoporodowej, które było obecne przez wieki, potem zniknęło, a teraz sukcesywnie wraca. Kobiety od zawsze towarzyszyły innym kobietom w czasie ciąży, porodu i połogu. Jedne spełniały rolę medyczną położnych/akuszerek/”mundrych”, a inne troszczyły się o sferę emocjonalną kobiety i poczucie komfortu kobiety rodzącej czy będącej w połogu. Odkąd po II wojnie światowej porody na stałe trafiły do szpitali, pojawiła się tendencja do silnej medykalizacji porodu i z otoczenia rodzącej zniknęły osoby towarzyszące. Na szczęście Evidence Based Medicine (Medycyna Oparta na Dowodach Naukowych) zaczęła wkrótce potwierdzać to, co nasi przodkowie wiedzieli – istotny wpływ na przebieg porodu ma ciągłe, pozamedyczne wsparcie udzielane rodzącej. Potwierdziło to badania Johna Kennela i Marshalla Klausa, dzięki którym niejako na nowo odkryto rolę douli (choć nazwy doula po raz pierwszy użyła antropolożka Dana Raphael w swojej książce „The Tender Gift – Breastfeeding”). Od tego czasu odbywają się profesjonalne szkolenia, a w Polsce mamy także studia podyplomowe w Poznaniu, dla kobiet, które profesjonalnie chciałaby wspierać inne kobiety w okresie okołoporodowym.

Pytasz jaką dokładnie rolę pełni doula w czasie porodu? Otóż przede wszystkim jest w gotowości dla klientki 24h na dobę w ustalonym terminie (zwykle ok 3 tygodnie), nieprzerwanie towarzyszy od momentu wezwania do 2h po porodzie, stosuje niefarmakologiczne metody łagodzenia bólu (m.in. masaż, w tym chustą rebozo, pomoc w przybieraniu pozycji wertykalnych), dba o maksymalny komfort rodzącej, wspiera emocjonalne, pomaga przy pierwszym karmieniu piersią, współpracuje z Tatą dziecka np. we wspólnych działaniach przeciwbólowych i wspiera go emocjonalnie.

Czy opieka douli ogranicza się tylko do porodu, czy może zajmujesz się kobietą również w okresie przed i po porodzie?

Tak, opiekuję się kobietą także przed i po porodzie. Przed porodem np. pomagam w oswajaniu lęku, w wyborze odpowiedniego miejsca narodzin i wyborze osób sprawujących opiekę, mogę wykonać relaksujący masaż chustą rebozo, wspieram w przygotowaniu Planu porodu w oparciu o Standard Opieki Okołoporodowej, polecam dobrą literaturę, spotkania (część z nich sama prowadzę) czy warsztaty.

W połogu z kolei pomagam w oswojeniu się z nową sytuacją, w stworzeniu sobie ‘wioski wsparcia’ złożonej z najbliższych, innych mam, jak również specjalistów,wspieram w karmieniu piersią jako Promotor Karmienia Piersią.

Czym różni się doula od położnej?

Położna sprawuje medyczną opiekę nad kobietą w ciąży, porodzie i w połogu. Opieka douli ma inny charakter. Ja nie przyjmuję porodów, nie oceniam stanu zdrowia noworodka ani nie badam dziecka ani matki, nie podejmuję decyzji medycznych. Doula wpiera  emocjonalnie, edukacyjnie, pomaga znaleźć godnych polecenia specjalistów jeśli kobieta lub dziecko wymagają specjalistycznej pomocy. Mam wiele dobrych doświadczeń współpracy takich porodowych zespołów na rzecz rodzącej, w których każdy ma swoją rolę (choć oczywiście np. jeśli chodzi o wsparcie emocjonalne rodzącej te role się przenikają, bo zarówno tata jak i położna często też to robią).

Rodząca rodzi, dziecko się rodzi, tata z miłością pomaga, położna ma niesamowicie trudne zadanie pomocy w przyjściu na świat dziecka, czuwa nad bezpieczeństwem, całą medyczną stroną porodu. A ja? Lubię myśleć o sobie jako o „porodowym Scrum Masterze”, usuwającym wszystkie przeszkody utrudniające efektywne działanie tego zespołu. Moja obecność ma być jednocześnie efektywna i trochę niezauważalna.

Dlaczego zdecydowałaś się zostać doulą?

To długa historia:) W ciąży marzyłam o domowym porodzie i wszystko wskazywało na to, że tak się stanie,  Niestety musiałam się zmierzyć z niespodziewaną hospitalizacją i nagłym cięciem cesarskim w 7 miesiącu ciąży. Pobyt w szpitalu przed i po urodzeniu mojej córki to był niezwykle trudny czas – przerażało mnie łamanie praw rodzących, praw dzieci, szczególnie tych najmniejszych urodzonych przedwcześnie. Zastanawiałam się nad mechanizmami, które sprawiają że człowiek człowiekowi wyrządza taką krzywdę…

Jednocześnie pewnego dnia, będąc na obserwacji na porodówce (trafiałam tam często bo mój stan się raptownie pogarszał na patologii ciąży), zrobiłam coś, czego nie umiem do tej pory wytłumaczyć. Za zasłoną rodziła moja koleżanka z sali, ja byłam podpięta do ktg przez długi czas i czułam się bezsilna wobec słów adresowanych przez personel do rodzącej – mojej koleżanki. To nie był pierwszy jej poród, a po tym jak została potraktowana była zbyt roztrzęsiona, aby poradzić sobie z przystawieniem córeczki do piersi.

Więc ja korzystając z chwili kiedy nikogo nie było w sali, zadziałałam zupełnie instynktownie, samowolnie odpięłam się od ktg, gdy nikt nie widział i poszłam jej pomóc, mimo że nie wiedziałam jak się to robi. Działałam instynktownie i się udało. Dziecko zaczęło efektywnie ssać, a mama odetchnęła z ulgą. Słowa wdzięczności, które potem od niej słyszałam kilkakrotnie np. w rocznicę urodzin jej córeczki potwierdziły mi, że taka pomoc jest potrzebna. Że nawet ja mogę zmienić jakiś maleńki fragment rzeczywistości. Więc zaczęłam zmieniać. Podjęłam decyzję o wejściu na ścieżką edukacyjną aby zostać doulą.

Jak wygląda proces nauki – czy trzeba ukończyć jakiś kurs, zdać egzamin, żeby zostać doulą?

W tej chwili dostępne są dwie drogi kształcenia. Pierwsza to ukończenie Szkolenia Podstawowego dla doul organizowanego np. przez Stowarzyszenie DOULA w Polsce lub pierwszą na świecie organizację szkolącą i certyfikującą doule – DONA International i wejście na indywidualną ścieżkę serii szkoleń, warsztatów obejmujących dziedziny okołoporodowe i laktacyjne, a następnie rozpoczęcie procesu certyfikacji w jednej z wymienionych organizacji pod opieką doświadczonej douli superwizorki – opiekunki stażu.

Druga ścieżka to roczne Podyplomowe Studium dla doul w Poznaniu obejmujące swoim programem zarówno szkolenie podstawowe jak i większość pozostałych i także wejście w proces certyfikacyjno-superwizyjny.

Ja przeszłam tę pierwszą drogę i jestem obecnie w procesie certyfikacji. Studia podyplomowe istnieją 2 lata odkąd doula jest zarejestrowanym zawodem w Polsce. Wtedy kiedy ja zaczynałam ścieżkę kształcenia dostępna była tylko ta pierwsza opcja.

Czy doula sama powinna być matką i mieć za sobą doświadczenie porodu?

Nie jest to warunek konieczny do zostania doulą, ale zwykle to właśnie własne doświadczenia macierzyńskie i okołoporodowe popychają kobiety na doulową ścieżkę. Natomiast każda doula jest zobowiązana przepracować swoje własne doświadczenia okołoporodowe i nie przenosić ich w żadnym stopniu na pracę z klientką.

Kto najczęściej decyduje się na poród z doulą? Czy jest jakiś “typ klientek”, który trafia do ciebie najczęściej?

Najczęściej są to kobiety bardzo świadome swoich potrzeb i wagi odpowiedniego przygotowania do porodu. To cecha charakterystyczna moich klientek.

A trafiają do mnie zarówno klientki, które rodzą po raz pierwszy i szukają kogoś kto pomoże im się odnaleźć w natłoku informacji i będzie szanował ich decyzje, jak i mamy w kolejnej ciąży, które decydują się na poród z doulą, gdyż tata planuje w tym czasie zostać ze starszym dzieckiem. Są też po prostu pary szukające dodatkowego wsparcia – wtedy w porodzie wspieram mamę i tatę 🙂

Jakie są twoim zdaniem trzy najważniejsze rzeczy, które może zrobić kobieta jeszcze w ciąży, żeby dobrze przygotować się do porodu?

Zadbać o dobrą edukację przedporodową w szkole rodzenia, której program jest urozmaicony, zgodny z Evidence Based Medicine (Medycyną Opartą na Dowodach Naukowych), zajęcia prowadzone przez położne, pediatrę/neonatologa, Certyfikowanych Doradców lub Konsultantów Laktacyjnych, fizjoterapeutów, i w której mowa jest także o przygotowaniu do porodu i połogu pod względem emocjonalnym.

Uporać się w miarę możliwości z trudnymi sprawami z przeszłości – np. z trudną relacją z własną matką, nieprzepracowanymi innymi doświadczeniami, o których ciągle się myśli. Poród to nie tylko doświadczenie fizyczne ale też emocjonalne, a takie trudne doświadczenia mogą zaważyć na jego przebiegu.

Być dla siebie dobrą – zaprzyjaźnić się ze swoim ciałem, zadbać o zbilansowaną dietę, ćwiczyć, praktykować techniki relaksacyjne, uczyć się akceptującego podejścia do zachodzących w ciele zmian.

Na co warto zwrócić uwagę wybierając doulę?

Na to jak czujemy się w jej towarzystwie i czy będziemy w stanie jej zaufać. Zwykle doule spotykają się z klientami na takim wstępnym, niezobowiązującym spotkaniu, na którym doula opowiada o tym jak może wyglądać współpraca, a para zadaje pytania. Warto wypytać wtedy o wszystko co uważa się za istotne. Można też spotkać się z doulą w czasie spotkania czy warsztatu, które doule często organizują np. w ramach spotkań grup wsparcia laktacyjnego czy Pozytywnie o porodzie. Wtedy można zwyczajnie poczuć czy z tą osobą będzie nam się dobrze współpracowało.

Jak personel medyczny szpitala reaguje na obecność douli podczas porodu?

Z mojego doświadczenia – coraz lepiej. Początkowa nieufność przeradza się w stopniowe  zaciekawienie i otwartość.

Towarzyszenie kobiecie podczas porodu to na pewno niezwykłe przeżycie, ale wyobrażam sobie, że może też być trudnym doświadczeniem. Jaki jest twój sposób na radzenie sobie z emocjami związanymi z tą pracą?

Tak jak pisałam wcześniej doule odbywające staż korzystają z pewnego rodzaju superwizji jaką jest praca z opiekunką stażu. To daje możliwość przepracowania trudnych doświadczeń, analizy swojej pracy, wyciągnięcia wniosków, wprowadzenia niezbędnych zmian, posłuchania krytycznej opinii osoby bardziej doświadczonej. Dla mnie możliwość pracy z opiekunką stażu to bezcenne doświadczenie.

Obydwie wiemy, że wyzwania związane z macierzyństwem bynajmniej nie kończą się na porodzie. Czy możesz powiedzieć na czym polega projekt „Grupa wsparcia laktacyjnego Droga Mleczna”?

Z przyjemnością gdyż to takie moje ukochane dziecko:) Wraz z moją koleżanką Agnieszką – neonatologiem, Certyfikowanym Doradcą Laktacyjnym wpadłyśmy na pomysł stworzenia dla absolwentek szkoły rodzenia, w której obie pracujemy takiego miejsca, gdzie mamy mogłyby wspierać się wzajemnie na drodze do udanego karmienia. Inspirowała nas działalność grup wsparcia La Leche League.

Ponad 2 lata temu odbyło się pierwsze spotkanie na temat powrotu do pracy w sytuacji gdy jest się mamą karmiącą. Od tego czasu odbyło się mnóstwo spotkań tematycznych i tzw ‘wsparciowych’ na których dzielimy się swoimi historiami, wzmacniamy, wzruszamy.

Brałyśmy dwukrotnie udział z Mlekotece, organizowałyśmy obchody Tygodnia Promocji Karmienia Piersią, współpracujemy z ekspertami z wrocławskiego Banku Mleka i Kliniki Neonatologii, angażujemy się w akcje społeczne dotyczące promocji karmienia piersią oraz realizujemy projekty miejskie dotyczące wsparcia laktacji a także ogólnopolskie dotyczące profilaktyki depresji poporodowej.

Nasza grupa jest niezwykła gdyż są wśród nas zarówno położne, Certyfikowani Doradcy i Konsultanci Laktacyjni, lekarki rożnych specjalizacji, doule, Promotorki Karmienia Piersią, fizjoterapeutki, farmaceutki, kosmetolog, wizażystka, mamy-rękodzielniczki etc. Okazuje się że potencjał jaki to daje w kontekście organizacji spotkań tematycznych wokół karmienia piersią jest praktycznie nieograniczony! Dodatkowo wyewoluowała w naszej grupie także działalność ‘mama mamie opowie o swojej pasji’ – robimy sobie takie wewnętrzne warsztaty z makijażu, pielęgnacji, rękodzieła itp. To pomaga pomyśleć o nowych drogach szukania swojego ‘pasjobiznesu’ jako mama.

Spotkania są bezpłatne i otwarte zarówno dla kobiet w ciąży i mam, jak również dla wszystkich zainteresowanych tematyką laktacji. Więcej o naszych spotkaniach na stronie FB Grupa wsparcia laktacyjnego „Droga Mleczna”

 

Joanna Kozakiewicz – doula, Promotor Karmienia Piersią, członkini Stowarzyszenia DOULA w Polsce oraz Polskiego Towarzystwa Konsultantów i Doradców Laktacyjnych, wolontariuszka Fundacji Bank Mleka Kobiecego. Wspiera kobiety w okresie okołoporodowym, prowadzi we Wrocławiu Grupę wsparcia laktacyjnego „Droga Mleczna”. Joannę można znaleźć na jej stronie www.kimjestdoula.pl i na Facebook’u www.facebook.com/kimjestdoula/.

 

 

Dziewczyny, a może któraś z was rodziła z doulą? Podzielicie się swoim doświadczeniem?